niedziela, 2 września 2012

Drzewa niecodzienne...Judaszowiec

   Judaszowiec to przepiękne,a zarazem niezwykłe drzewo, które może stać się prawdziwą ozdobą naszego ogrodu. Poza tym posiada równie niezwykłą historę...jak bowiem głoszą legendy właśnie na tym drzewie powiesił się Judasz Iskariota...a następnego ranka po jego śmierci całe drzewo pokryło się przepięknymi,drobnymi kwiatuszkami...każdy konar był dosłownie oblepiony kwiatami i tak pozostało do dziś...największą atrakcją Judaszowca są właśnie te kwiatuszki, które w przeciwieństwie do innych drzew rosną nie tylko na młodych pędach,ale także na starych gałęziach i na pniu...jak piorunujące wrażenie robi to na wielkim kilkunastometrowym drzewie możemy sobie tylko wyobrazić,gdyż w Polsce Judaszowce mają szansę dorosnąć "zaledwie" do kilku metrów i wygladają bardziej jak krzewy niż drzewa,aczkolwiek wcale nie odbiera im to uroku...są piękne...nic dodać nic ująć...no ale najlepiej oceńcie sami :)
    
   W Polsce najczęściej można spotkać dwie odmiany Judaszowca: chiński i kanadyjski. Najlepiej rosną na stanowisku słonecznym...ewentualnie półcienistym, blisko domu gdzie będzie im cieplej, gdyż nie są to rośliny mrozoodporne i przez kilka pierwszych lat konieczne jest ich okrywanie,najlepiej specjalnie do tego przeznaczoną agrowłókniną, która otuli je przyjemnym ciepełkiem a nie zabierze ani światła ani powietrza. Jedynie upalnym latem nie musimy się martwic,gdyż są one niezwykle odporne na suszę. Podłoże jakiego wymaga nasz Judaszowiec musi być żyzne, przepuszczalne i o zasadowym ph. Sercowate liście są piękną ozdobą jesienią, kiedy to zmieniają swój kolor na złoto - żółty. Jeśli będziemy mieli odrobinę szczęścia możemy doczekać się również owoców judaszowca,a są nimi rdzawo-brunatne kilkunastocentymetrowe strąki...jednak w naszym klimacie bardzo rzadko się zawiązują...no cóż podobno nie można mieć wszystkiego.Judaszowiec rozmnaża się z nasion, które należy wysiewać wiosną...w szklarni, pod folią lub po prostu na parapecie...
 Mam nadzieję,że Wam się podoba...co najmniej tak jak mnie :)

3 komentarze:

  1. MOJ JUDASZOWIEC POD WROCLAWIEM ROSNIE 3 ROK BEZ JAKIEGO KOLWIEK ZABEZBIECZENIA WYDAL NASIONA A MROZY BYLY 12 DO 18 20C KROTKO

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia!
    U nas Judaszowiec rośnie już 4 lata, na początku go okrywaliśmy agrowłókniną ale teraz już się nie da :) Kwitnie przepięknie.

    OdpowiedzUsuń